niedziela, 18 sierpnia 2013

Jak pozanć faceta w Internecie? part 1

Poznanie normalnego faceta w internecie nie jest łatwe, ale okazuje się że poznanie jakiegokolwiek w miarę normalnego też jest nie lada wyznaniem. Tak się składa, że o randkach internetowych wiem sporo z doświadczenia swojego i bliskich mi kobiet. Jest więc o czym pisać, ale po kolei. ..

Kto, gdzie i za ile?


Zakładam, że wybrałaś już dla siebie odpowiednie miejsce na poszukiwania. Internet oferuje całe spektrum portali randkowych. Różnią się wyglądem, sposobem poszukiwania nowych znajomości, rodzajem kontaktu, a niektóre oferują nawet doradztwo w zakresie zawierania nowych przyjaźni. W każdym razie skoro już wybrałaś coś dla siebie, to na pewno masz też już pewnie swoje preferencje.

Załóżmy, że poszukujesz mężczyzny w przedziale wiekowym 22-30/30-40 lub jakimkolwiek innym. Powyżej 180 cm wzrostu, brunet (może być z brodą), włosy średniej długości (oby nie był łysy), wyższe wykształcenie (lub w trakcie studiów) no i oczywiście z dobrą pracą lub widokami na nią. Dobrze by było jakby miał jeszcze jakieś ciekawe zainteresowania: gitara, motoryzacja, architektura,sport itp.
No dobrze. Stworzyłaś sobie wizję wymarzonego partnera. Odrzucasz więc facetów o innym kolorze włosów( no chyba, że mają wyjątkowo słodki uśmiech), zbyt niskich, za grubych, za chudych, źle ubranych, nieodpowiednio wykształconych, bez pracy, z dziwną pracą, bez pasji, z niebezpieczna pasją ( nie chcesz przecież żeby zaraz zginął Ci w jakimś tragicznym wypadku)

Plan jest taki, przeanalizujmy profile mężczyzn, abyś nie traciła czasu aby pisać do tych największych dziwolągów. Zaoszczędzisz swój czas i pieniądze (nie wydasz na bilet aby dojechać na randkę-nie daj Boże będzie jeszcze kazał Ci zapłacić za kolację).
Na początek coś łatwego.

Z gołą klata nie wygrasz
Golasy. Dużo takich w Internecie. Spełnia wszystkie Twoje oczekiwania, a nawet o jedno więcej, bo na zdjęciu prezentuje się w całej krasie, prężąc przy tym swoje muskuły. Fajnie na prawdę. Wiem, że on jest boski i opalony i boski i ma ogolone pachy i jest boski. Nie jestem jednak przekonana czy to dobry kandydat i czy randkowanie z nim nie skończy się na kilku spotkaniach. Przecież to działa w obie strony. To prawie tak, jakbyś ty umieściła na swoim profilu półnagie zdjęcie. Goła umięśniona klata jest cudowna, ale może wskazuje na to, że kandydat ma do zaoferowania niewiele więcej.
Niewykluczone jest również to, ze może być to chłopak, który w ten sposób podrywa dziewczyny. Na pewno można to sprawdzić. Jeżeli ma w znajomych również roznegliżowane Panie, jak i on lub po prostu zbyt wyzywające i przekraczające dobry smak swoim ubiorem (lub jego brakiem), to wiedz, że połowę z tych Pań widział nago nie tylko na zdjęciu.
Ten facet wiec odpada (ok, spójrz na niego jeszcze raz lub dwa), szukamy dalej.

Uroczy urwis.
To chyba najbardziej niebezpieczny dla kobiet typ. Prawdopodobnie każda z nas takiego osobnika chociaż raz spotkała w swoim życiu, prawdopodobnie też skończyło się to złapanym sercem (Twoim żeby nie było niedomówień). Do rzeczy. Niezwykle przystojny, zawadiacki uśmiech, cudne oczy, modna fryzura no i to ironiczne poczucie humoru. Widać, ze ma dystans do siebie..niestety zazwyczaj ma też dystans do kobiet. To typ drania, którego kobiety uwielbiają. Pytanie tylko dlaczego? Jest szarmancki, zabawny, oczytany i inteligentny. Jego podejście do życia jest wyluzowane tak jak i on. Zazwyczaj ma tez jakąś intrygująca pasję, np. zgłębia sens życia poprzez czytanie książek o sile przyciągania szczęścia, podróżuje do najdziwniejszych zakątków świata, gra na gitarze lub robi masę innych rzeczy, które pobudzają kobiecą wyobraźnie. Jest przy tym egocentrykiem i raczej nie zagościsz u niego na dłuższy czasu.

Karierowicz
Patrzysz na jego profil i widzisz, że zajmuje wysokie kierownicze stanowisko w dużej korporacji. Oznacza kolejne miejsca delegacji: Dzisiaj Londyn, jutro Oslo, następnie Madryt, a w kolejnym miesiącu Nowy Jork. I jak tu nie wpaść w pełen podziw dla tak ogarniętego faceta. Zwłaszcza, ze Twój poprzedni partner zajmował się np. rozwożeniem pizzy lub celebrowaniem swojego bezrobocia i nie miał ambicji na nic więcej. No nic po prostu brać takiego karierowicza, zapewni przyszłość, wygodne życie i może jeszcze poleci Twoje kompetencje jakiemuś biznesmenowi. Przemyśl to jednak jeszcze raz, bo za chwilę poznasz już kobiety, które trafiły na takiego osobnika w Internecie, a zamiast świetlanej przyszłości otrzymały inne, niezbyt miłe niespodzianki.

To tyle zanim przejdę do historii z życia wziętych;)

środa, 7 sierpnia 2013

Po co i dla kogo są randki internetowe?

Kiedyś zastanawiałam się jak poznać kogoś w internecie, jak się okazało nie było to proste ponieważ poszukiwałam kogoś sensownego. Portale randek internetowych oferują w tym zakresie całe spectrum możliwości, a t tego typy randkowanie przypomina zakupy w supermarkecie. Zanim jednak wybrałam odpowiedni do moich oczekiwań "męski towar", zadałam sobie pytanie kim są klientki tego randkowego marketu i czy są tam jakieś promocje...

Nasunęły mi się następujące scenariusze dotyczące wybrednych klientek;)

                                                                           *********

Wychodzisz do pracy wcześnie rano. Niejednokrotnie zanim słońce raczy zagościć na niebie. Wracasz o zmroku. Prawie zapomniałaś już jak wygląda słoneczny dzień. W pracy jak zwykle kocioł. Koleżanka poszła na urlop, a jej obowiązki spadły na Ciebie, raport dla szefa miał być na wczoraj, a upierdliwy klient skutecznie zatruwa Ci przerwę na kawę, której i tak nie zdążyłaś wypić nim zrobiła się zimna. W drodze do domu zamawiasz więc zestaw w Macdonaldzie lub w szczycie szaleństwa wysilasz się na przyrządzenie tostów (trzeci raz w tym tygodniu).
A może jest tak?
W biegu dopijasz poranna kawę, szukając jednocześnie notatnika i jakiegoś piszącego długopisu. Jest! Biegniesz na autobus, który jak zwykle pojawia się sporo po czasie, a Ty jak zwykle spóźniasz się na wykład. Trudno skserujesz po zajęciach notatki (albo skserujesz je dopiero przed egzaminem). Wpadasz do sali z innymi spóźnialskimi i zajmujesz jakieś dobre miejsce, gdzie w spokoju można plotkować z kumpelą lub siedzieć na facebooku. Brzmiałoby to całkiem nieźle, gdyby nie fakt, że zaraz po zajęciach biegniesz do pracy, gdzie przez resztę dnia i wieczoru sprzedajesz ciuchy/kanapki/drinki/dzwonisz do klientów (niepotrzebne skreślić). Trudno, musisz przecież opłacić stancje i kupić sobie jakiś ekstra kosmetyk. Po powrocie do domu jesteś tak padnięta, że sił wystarcza Ci tylko na jedno (no może dwa) piwa w towarzystwie współlokatorki.

Mam jeszcze jeden scenariusz…

Twoje dzieciaki od rana do nocy wymagają od Ciebie stu procentowej uwagi. Nawet jak jesteś w pracy, to myślisz o nich. Na szczęście możesz liczyć na swoją mamę, która z chęcią opiekuje się wnukami, podczas gdy Ty pracujesz i zarabiasz na ich potrzeby, na swoje już brakuje Ci sił. Pomyśleć, że miało być tak pięknie: ślub, Ty i on, gromadka dzieciaków w domu z ogródkiem. Tymczasem on zwiał kilka lat temu, jak tylko dowiedział się, że jesteś w ciąży, zdradził Cię lub zrobił inne tego typu świństwo. Czas leci, Ty nie jesteś coraz młodsza z resztą dobrze o tym wiesz, bo Twoja matka dba abyś zdawała sobie z tego problemu sprawę. To już podobno „ostatni dzwonek” aby jakoś się ustatkować, ułożyć sobie życie i przygruchać jakiegoś normalnego faceta. Tylko jak?

A może jesteś imprezową dziewczyną, która w każdy weekend poznaje w klubie tego jedynego. Niestety jedynym okazuje się na jedną noc, a później zapada się jak kamień w wodę. A na imprezie przecież mówił, że jesteś jego księżniczką, że całe życie na Ciebie czekał no i, że mógłby patrzeć w Twoje oczy już zawsze. Najwidoczniej, jak to zwykle bywa w takich przypadkach o tych wszystkich cudownych obietnicach zapomniał wraz ze wschodem słońca. Trudno…

Pomimo, że portale internetowe są jak supermarket, gdzie na półkach wybierasz towar, który najbardziej Ci odpowiada (czasami trafi się ekstra promocja w postaci dwóch facetów w cenie jednego), to poszukiwania faceta w internecie mogą przypominać szukanie wyjścia z labiryntu i to z zamkniętymi oczami!!!


poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Pierwsze kroki w dobrą stronę

 Niezmiernie się cieszę, że w końcu zdecydowałam się pisać. Mam tak dużo do przekazania, że nie wiem od czego zacząć. Wierzę jednak, że małymi kroczkami przeleję tutaj wszystkie cenne informacje, które posiadłam na różne sposoby, ale o tym później....;)


Blog powstał z bardzo prostej inicjatywy, a mianowicie: ułatwienie sobie życia. To fascynujące jak my kobiety kochamy wszelkiego rodzaju komplikacje. Tyczy się to oczywiście również relacji z płcią przeciwną. I nie ma tu znaczenia czy poszukujemy miłości w internecie, na imprezie, czy u cioci na imieninach. Zawsze dorabiamy jakąś zbędną ideologię, która później ciąży na nowej znajomości niczym zbędne kilogramy.

Blog oparty na życiu, prawdziwych, aczkolwiek anonimowych historiach, które maja pomóc nam kobietą, spojrzeć na siebie nieco z boku, bezstresowo przebrnąć przez randki, uniknąć palantów spotkanych w sieci, a także omijać szerokim łukiem błędy, które odstraszają od nas facetów na co najmniej kilka mil.